Pielgrzymka do Ziemi Św. 2014

Szczęść Boże!
Przepraszam, że wczoraj się nie odezwaliśmy, ale moc wrażeń. Lot przebiegał bardzo dobrze (zyskaliśmy nowych zwolenników komunikacji lotniczej). Po transferze z lotniska do hotelu wBetlejem podziwialiśmy Jerozolimę nocą (pięknie oświetlona). Po czym zmęczeni poszliśmy spac, przestawiając zegarki godzinę do przodu, więc zmęczenie pokonało wrażenia.
Dziś 10.02-Jerozolima- Betlejem- Ain Karem
Rozpoczęliśmy dzień od pobudki 6.15, później śniadanie i wyruszyliśmy do Bazyliki Narodzenia Pańskiego, gdzie po zwiedzeniu grotu św. Hieronima odprawiliśmy Msze św. (pamiętamy o Was w modlitwie). Po czym modliliśmy się w Grocie Mlecznej (tam wg. Tradycji Matka Boża upuściła kroplę matczynego mleka stad mleczna- dziś kobiety modlą się o macierzyństwo).
Później cos dla ciała- krótki lunch- poznawania arabskiej kuchni- wszyscy zdrowi i uśmiechnięci, nawet smakowało. Po tym spalaliśmy kalorie na podejściach do kościoła Nawiedzenia i św. Jana Chrzciciela. Potem Yad Vaschem, Menora.
U nas już zmrok i czas na obiadokolacje. Jutro wyruszamy dalej wcześnie rano….

11.02.2014
Szczęść Boże!
Dzień rozpoczął się wcześnie rano już o 6.00 (dla niektórych o 4.30 jak zwoływano na modlitwy w minarecie). Wyjechaliśmy z Betlejem i pożegnaliśmy na dwa dni Palestynę. Udaliśmy się w kierunku Galilei, gdzie najpierw oglądaliśmy akwedukt rzymski oraz starożytny amfiteatr( robi wrażenie).
W pięknej aurze, bo temperatura wskazuje +20 dotarliśmy do Hajfy na Górę Karmel pokłonić się Najświetszej Pani Karmelu. Widzieliśmy grotę Proroka Eliasza i piękną panoramę Hajfy.
O godz. 15.00 mieliśmy Mszę św. z polskimi grupami(koncelebrowało 13 księży). W miejscu Zwiastowania Najświetszej Maryji Panny prosiliśmy o wzrost wiary. Modliliśmy się w intencjach pielgrzymów (też tych duchowych w Polsce).
Ok. 16.40 dotarliśmy do Kany Galilejskiej, gdzie małżeństwa odnowiły swoje przysięgi małżeńskie. Potem wiadomo uroczystości weselne…..wino, spiew….i dotarliśmy do hotelu na obiadokolacje. Teraz jak piszę to cisza i spokój….chyba poszli spać. Jutro o 6.00 pobudka…..


12.02.2014
Szczęść Boże!
Szczęśliwie obudziliśmy się o godz.6.00 (5.00 czasu polskiego). Sprawne śniadanie i o 7.25 wyruszyliśmy z hotelu w Tyberiadzie do Kafarnauum- domu św. Piotra i cudu uzdrowienia teściowej Piotra. Piękna panorama Galilei i wspaniała pogoda +22…wprowadziła nas w rzeczywistość Góry Błogosławieństw, gdzie odprawiliśmy Mszę św. spoglądając na jezioro galilejskie. Po wspólnej modlitwie, w której pamiętaliśmy o Was udaliśmy się do Tabga- Kościoła Rozmnożenia Chleba i Ryb oraz Kościoła Prymatu św. Piotra.
Później wypłynęliśmy na głębie Jeziora Galilejskiego, gdzie odśpiewując Barkę obcowaliśmy z Ewangelią. Rejs trwał 40 minut i był niesamowitym dotknięciem Bozych Prawd.
Następnie zjedliśmy lunch( ryba św. Piotra) i udaliśmy się do Jardenitu aby odnowić przyrzeczenia chrzcielne w rzece Jordan. Po drodze do hotelu ( ku radości wszystkich niewiast) zatrzymaliśmy się na zakupach kosmetyków z Morza Martwego. Później już kolacja w koszernej kuchni i czas własny. Hitem owocowym są cytrusy, które wspaniale smakują i można dowoli cieszyc podniebienie ich świeżością. Jutro dalsza część pielgrzymki- tym razem zmieniamy klimat z śródziemnomorskiego na tropikalny.


13 luty 2014-02-13
Szczęść Boże!
Dziś wstanie odbyło się jak poprzednio w Tyberiadzie. Sprawnie wyruszyliśmy na Górę Tabor (na samą górę wjeżdżaliśmy osiołkami niestety mechanicznymi) ale piękne widoki zrekompensowały wszystko. Msza św. o godz. 9.00, czas na osobistą modlitwę… Później zdjęcie połączonych grup i wyruszyliśmy do Jerycha. Zatrzymaliśmy się pod górą kuszenia a następnie zobaczyliśmy zacheuszową sykomorę. Niektórzy odważni zaliczyli jeszcze przejażdżkę na wielbłądzie o imieniu Elvis (jak widać Elvis żyje i ma się dobrze). W drodze do Qumran, odwiedziliśmy miejsce autentycznego chrztu Pana Jezusa na granicy z Jordanią. Zatrzymaliśmy się także na stanowiskach archeologicznych, gdzie znaleziono księgi Starego Testamentu. Przed po wrotem do hotelu w Betlejem, odbyliśmy kąpiel w Morzu Martwym ( co niektórzy po wysmarowaniu leczniczym błotem na chwilę poczuli się o wiele młodziej….). Teraz już jesteśmy w Betlejem w hotelu, niektórzy wybierają się na nocne zwiedzanie miasta(czyt. sklepów). Jutro pobudka o 5.30 i w planie perła w koronie tj. Jerozolima.


14.02.2014
Szczęść Boże! Dziś powitaliśmy dzień o 5.30 w Betlejem. O godz. 7.00 wyjechalismy do Jerozolimy, na której skupiamy się- zapowiada się moc przeżyć. Modlitwa, przejście graniczne pomiędzy Palestyną a Izraelem poszło nawet sprawnie bez kolejki.
Udaliśmy się na ulice Starego Miasta i pierwsze kroki skierowaliśmy do Bazyliki Grobu Pańskiego. Golgota a później Msza św. w kaplicy Najświętszego Sakramentu. Później nawiedzaliśmy poszczególne kaplice bazyliki z Grobem Pana Jezusa włącznie (w ciszy i skupieniu jak przystało na to miejsce- Rosjanie już nie czuli powagi tego, gdzie zmierzają!!!). Po opuszczeniu Bazyliki udaliśmy się pod ścianę płaczu, przechodząc przez kontrolę bezpieczeństwa. Tam zobaczyliśmy ortodoksyjny świat modlących się Żydów.
Później udaliśmy się do Kościoła Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny a następnie Wieczernik i Wielki Czwartek stanął wszystkim przed oczyma… modlitwa za kapłanów, o powołania kapłańskie, za naszych kleryków. Miejsce to szczególne bo sięgamy do żródła naszego życia z Bogiem- do Eucharystii- komunii w Bogu.
W temperaturze już chłodniejszej od wczorajszej bo tylko +22st. Przeszliśmy na taras widokowy, gdzie spoglądaliśmy na panorame Jerozolimy i doline Gehenny. Po 10 minutach byliśmy na dziedzińcu zaparcia się św. Piotra i kosciele św. Piotra In Galicantu. Tam odmawiając koronke do Miłosierdzia Bożego wypraszaliśmy łaski pokoju i jedności serc z Naszym Mistrzem. Zeszliśmy na dno cysterny czyli miejsca uwięzienia Pana Jezusa, co zrobiło wrażenie, ponieważ byliśmy tam pierwszy raz.
Dzisiejszy dzień był dla piechurów, sporo kilometrów zrobiliśmy. Ostatnim punktem była Betania w Autonomii Palestyjnskiej. Odwiedziliśmy miejsce spotkań Jezusa z Jego przyjaciółmi- Marią, Martą i Łazarzem. Po wszystkim odbył się spacer po współczesnych świątyniach…tj. sklepach, a pokusy trudne były do opanowania. W dobrych humorach powróciliśmy do hotelu.


15.02.2014
Szczęść Boże! Dziś wstaliśmy o standardowej porze i wyruszyliśmy z hotelu do Jerozolimy. Zaczęliśmy od nawiedzenia kościoła Pater Noster- miejsca, gdzie Jezus uczył tej modlitwy. Następnie na Górze Oliwnej z której jest piękny widok na Jerozolimę byliśmy w miejscu Wniebowstapienia (szkoda, że nie należy do chrześcijan tylko do muzułmanów). Dalej był Kościól Dominus Flevit czyli Pan zapłakał i Ogród Oliwny, gdzie spoglądaliśmy na drzewa oliwne, które mogą pamiętać czasy Jezusa. To wszystko podprowadzało nas na Via Dolorosa czyli drogę krzyżową(uliczkami Jerozolimy). Robi to wrażenie i zmienia wyobrażenie o Męcę J. Chr.
Byliśmy w Kościele św. Anny, Gethsemani, przy sadzawce Bethesda. O dziwo dziś nie padało, choć wszystkie prognozy na to wskazywały…Bóg wysłuchał modlitw pielgrzymów z Wilczyna, ku uciesze wszystkich (poza mieszkańcami Palestyny, którzy czekają na deszcz).
Ostatnim punktem była wizyta w Betlejem, niedaleko hotelu u sióstr elżbietanek (naszych polskich), gdzie prowadzą sierociniec dla dzieci palestyńskich. Po mocy doświadczeń duchowych wróciliśmy do hotelu i zaczęło padać. Chyba nawet sceptycy i niewierzący zaczną spoglądać częściej ku górze.
Jutro czas powrotu do rzeczywistości polskiej i wierzcie, że nikomu się nie spieszy do swoich. Dobrze nam w tym świecie ziemskiej ojczyzny Jezusa. Jak powiadał J.P.II- ….żal odjeżdżać……


16.02.2014
Szczęść Boże!
Dziś wstaliśmy bardzo późno bo o 7.15, szybkie śniadanie (ostatnie arabskie smaki….) i wyruszyliśmy na Pole Pasterzy. Towarzyszyła nam modlitwa i śpiew kolęd. Później Jerozolima zaczęła płakać z powodu naszego wyjazdu… czas wolny na pożegnanie się z świętymi miejscami i niesamowita atmosferą tych miejsc.
O 13.00 rozpoczęliśmy Mszę św. w Pustelni św. Jana (miejscu nowym dla mnie…) a stamtąd na lotnisko. Teraz już jesteśmy na lotnisku po odprawie i czekamy na samolot… Do zobaczenia w Polsce. Ks. Michał